Nawigacja
Strona Główna
Aktualności
Artykuły
Galeria
Galeria B.Kotlarz
Statut TPRŁ
Do pobrania
Linki
Kontakt
Szukaj
Przekaż 1 % podatku
Info TPRŁ
eng pl
Przekaż 1 % swojego podatku
opp
Galeria B. Kotlarz
galeria kotlarz
Nasze wyróżnienia
nasze wyróżnienia
Ostatnie artykuły
Skrzydlaty architekt
Bielik- najwi?kszy s...
Błękitna Strzała- zi...
Logo Towarzystwa Prz...
"Troć Łeby" - zawody
Pokoje
opp
Pogoda
pogoda
Kliknij na mapę.
Błękitna Strzała- zimorodek
BŁĘKITNA STRZAŁA

Zimorodek - dzięki swojemu błękitno-turkusowemu ubarwieniu i szybkiemu, prostoliniowemu lotowi sprawia wrażenie lecącej strzały. Spód ciała ma pomarańczowo-brązowy, czerwone, krótkie nogi i nieproporcjonalnie długi dziób. Pomimo barwnego upierzenia niełatwo wypatrzyć zimorodka w terenie. Częściej można go wykryć po charakterystycznym głosie – twardym i przenikliwym gwiździe.

Ptak ze względu na swoją dietę, ściśle związany jest z wodą. Odżywia się głównie rybami, wyjątkowo zjada owady, żaby i kijanki. Większość ryb łowionych przez zimorodka ma długość 4-7 cm, tylko wyjątkowo ponad 10 cm. Swej zdobyczy wypatruje z czatowni, którą może być kołek, gałęzie drzew, a nawet pozostawiona przez wędkarzy podpórka pod wędkę. Z nich to startuje do lotu, zakończonego nurkowaniem. Ptak spada do wody jak pocisk. Oczy ma przy tym otwarte, a dziób zamknięty lub lekko rozchylony. Poluje zwykle w niezbyt głębokiej i przejrzystej wodzie, nurkując na głębokość 30-60 cm.



Portret zimorodka
fot. Bogusław Kotlarz



Udane łowy
fot. Bogusław Kotlarz



Nora zimorodka w skarpie brzegowej
fot. Bogusław Kotlarz

Jego wzrok jest w stanie skorygować kąt załamania światła w wodzie, tak, że jego atak na rybę jest bardzo precyzyjny. Dużym utrudnieniem jest falowanie wody. Ryby chwyta silnym dziobem mniej więcej w połowie ciała lub przebija je dziobem jak harpunem. Po schwytaniu swej ofiary najpierw ogłusza rybę, uderzając ją kilka razy o podstawę na której siedzi, a następnie obraca ją w dziobie i połyka od strony głowy.

Nazwa zimorodek, często mylnie kojarzona jest z zimą, jako porą wylęgu tych ptaków. Dzieje się tak ze względu na liczniejsze pojawienie się w tym okresie ptaków z północnej i wschodniej Europy. Dawniej gatunek ten nazywano ziemiorodkiem, co bardzo trafnie sugerowało miejsce zakładania gniazd przez te ptaki. Gniazda zakłada w wykopywanych za pomocą swych nóg - głębokich, dochodzących do 1 metra norach zakończonych owalną komorą gniazdową. Nory wykopuje w stromych, piaszczystych skarpach, najczęściej nad wodami. Niekiedy jednak mogą to być żwirownie lub wykopane przez człowieka niewielkie doły, oddalone nawet kilometr od zbiornika wodnego.


Tak więc istotnie można powiedzieć, że młode rodzą się w ziemi. Nory zimorodka trudno zobaczyć, jednak specyficzny zapach może zdradzać położenie gniazda. U większości gatunków dorosłe ptaki zwykle wynoszą odchody swych młodych z gniazda, nierzadko na znaczne odległości. Stąd przysłowie, iż ptak nie kala własnego gniazda.

Powiedzenie to jednak nie odnosi się do ptaków żywiących się rybami, gdyż ich odchody są rozrzedzone i nie mogą być usuwane poza gniazdo. Dodatkową przyczyną zaniedbania nor przez zimorodki jest brak czasu na „sprzątanie” pozostałości po posiłkach piskląt. Samica składa 6-7 jaj. Nawet całkiem małe pisklę potrzebuje jednej rybki na godzinę. Dorastające pisklęta zjadają w ciągu godziny 4 małe rybki, co oznacza, iż dorosłe ptaki muszą dostarczyć do gniazda 24-28 rybek na godzinę.Samica kolejny raz składa jaja do tego samego gniazda. Po następnym okresie karmienia w norze jest więc coraz mniej miejsca.

Zimorodek jest stałym bywalcem nad rzeką Łebą. Ze względu na to, że rzeka tylko wyjątkowo zamarza, ptaka tego można spotkać przez cały rok. W stromych skarpach, tam gdzie wał został przez wodę uszkodzony można zobaczyć nory zimorodka.

Dla ochrony tego gatunku należy pozostawiać urwiska nad brzegami rzeki, wbijać kije sterczące nad wodą w miejscach gdzie brak jest naturalnych czatowni. Dużym zagrożeniem dla zimorodka są mętne, zanieczyszczone wody, w których nie jest w stanie polować. Warto dołożyć wszelkich starań, aby gatunek ten nie zniknął z naszego krajobrazu i mógł cieszyć nasze oczy pięknymi egzotycznymi barwami.

ZDJĘCIA W GALERII

Tekst i zdjęcia- Bogusław Kotlarz


Na czatach

fot. Bogusław Kotlarz